Górka Solusia i śnieżne hopki
Kliknij żeby posłuchać:
Część VIII
Gdy tylko spadł gruby, puszysty śnieg, a w kalendarzu pojawiła się magiczna nazwa „Ferie Zimowe” , Soluś poczuł, że jego energia sięga zenitu. Zjeżdżanie na sankach i workach to jego ulubiona zimowa psota!
Słone Wzgórze zamieniło się w prawdziwy zimowy plac zabaw. Kuba i Basia co roku specjalnie dla najmłodszych gości tworzyli idealną górkę do zjeżdżania – taką w sam raz, by poczuć wiatr we włosach, ale i bezpieczną, by lądowanie było zawsze mięciutkie.
Tej nocy, Soluś obudził się z misją. Wśliznął się do Sali Zabaw i odnalazł wielki, solidny worek do zjeżdżania. Nieważne, że był to worek na pościel – dla Solusia był to najlepszy saneczkowy pojazd!
Ruszył na zewnątrz. Na górce do zjeżdżania już czekało stado małych, pluszowych zabawek z Sali Zabaw, które Soluś zorganizował, żeby mu kibicowały.
Soluś usiadł na worku, wziął głęboki oddech i... PSOTNE BUUM! Ruszył! Pędził w dół z taką prędkością, że pluszowe uszy powiewały mu jak flagi, a biała koszulka z logo Słonego Wzgórza zrobiła się cała w śniegu. Zjeżdżał raz, drugi, trzeci, śmiejąc się w najlepsze.
Nagle, Soluś zauważył coś niezwykłego! W pobliżu miejsca na ognisko na polanie stały nieruchomo sarny i jelonki! Przekąszały gałązki, nieświadome szaleństw słonika. Soluś tak się podekscytował, że wykonał śnieżny piruet prosto w zaspę, tuż obok małej sarenki.
Sarenka przestraszyła się i uciekła. Soluś poczuł się smutny. "Psota czasem kończy się samotnością" – pomyślał. Usiadł i schował głowę w trąbę.
W tym momencie zjawił się Kuba. Słyszał, że coś hałasuje na zewnątrz. Zobaczył małego, mokrego słonika i uśmiechnął się.
„Witaj Solusiu! Ferie Zimowe to Twój ulubiony czas, prawda? Widzę, że górka do zjeżdżania jest już przetestowana! Ale sarenki się Ciebie boją, musisz być cichutko. Pamiętaj, że Słone Wzgórze to też ich dom. Za to Ty jesteś gotowy na wyższe progi! Już wkrótce nauczymy Cię jeździć na nartach „U Żura” z naszym instruktorem Łukaszem, a potem postawisz pierwsze kroki na łyżwach w Rabce! To będą prawdziwe psoty!”
Kuba otrzepał Solusia ze śniegu i zaniósł go do ciepłej Sali Zabaw. Soluś, choć zmęczony, uśmiechnął się. Marzył już o nartach, śniegu i zimowych atrakcjach Rabki, które czekają na niego i wszystkich małych gości Słonego Wzgórza!
Czekajcie na kolejną bajkę, w której Soluś spróbuje swoich sił na stoku narciarskim!