Obraz w ngłówku - blog - różne

Bąbelki i sylwestrowa noc

Kliknij żeby posłuchać:

Część VII

Całe Słone Wzgórze pachniało grillowaną kiełbaską, a noc rozświetlały iskry z ogniska i gwiezdne fajerwerki. Nadeszła Noc Sylwestrowa! Soluś poczuł, że to idealny moment na największą i najbardziej błyszczącą psotę!

Zaczął od Strefy SPA. Przeskoczył przez barierki i od razu zobaczył wielką, trójkątną kopułę. Był to Basen! Na kopule widniał napis, który Soluś przeczytał trąbą: „Basen zimą odpoczywa, sauna zaś gorąca bywa, a jacuzzi bąbelkuje, naszych gości relaksuje”.

„A więc Basen odpoczywa! To muszę odwiedzić miejsca, które pracują!” – zadecydował Soluś.

Wspiął się na dach Sauny. Był rozgrzany i Soluś szybko musiał zejść, ale z tej wysokości rozpościerał się idealny widok! Przy miejscu na ognisko siedzieli goście, śmiali się, smażyli kiełbaski i czekali na przywitanie Nowego Roku. Soluś radośnie zamachał do nich trąbą, ale nikt go nie widział – bo przecież to była magiczna pora słonika!

Następnie Soluś ruszył prosto do Jacuzzi. Woda była cieplutka, a bąbelki tańczyły w świetle księżyca. Soluś ostrożnie włożył do Jacuzzi samą trąbę i zaczął puszczać bąbelki, tworząc całą chmurę piany. Podskakiwał z radości, gdy bąbelki delikatnie muskały jego pluszowy nosek.

W pewnym momencie, gdy bąbelków było już za dużo, Soluś wywrócił się i wpadł do Jacuzzi! Woda była tak ciepła i przyjemna, że wcale nie chciał wychodzić! Mimo to, wiedział, że musi spełnić jeszcze jedno zadanie.

Soluś szybko wydostał się z wody i, ociekający bąbelkami, popędził do pobliskiego domku. Wślizgnął się do pokoju małej Zosi, która spała twardo po całym dniu zimowych zabaw. Soluś schował pod jej poduszkę maskotkę, swoją pluszową podobiznę – swój sylwestrowy prezent!

Rankiem, kiedy Kuba przyszedł sprawdzić, co tak bulgocze w Jacuzzi, znalazł na brzegu mokrego Solusia, który uśmiechał się promiennie.

„Solusiu, mój bąbelkowy przyjacielu!” – zawołał Kuba, podnosząc go i śmiejąc się. „Sylwestrowa noc była dla Ciebie długa! Zamiast wygrzewać się w Saunie, Ty cały się zmoczyłeś! Ale Jacuzzi faktycznie bąbelkuje najlepiej, prawda? Cieszę się, że nasi goście bawili się dobrze przy ognisku, wspólnie biesiadując i oglądali kolorowe fajerwerki, które rozświetlały panoramę Rabki!”

Soluś kiwnął radośnie głową i pomyślał: „ a ja cieszę się, że Zosia, będzie miała podwójnie magiczny Nowy Rok jak znajdzie moją maskotkę!”

Czekajcie na kolejną bajkę, w której Soluś odkryje śnieżną górkę i pokaże Wam, jak pięknie jest na Słonym Wzgórzu otoczonym dziką przyrodą!